#76 2010-10-24 12:13:14

 Kesuke

Użytkownik

Zarejestrowany: 2010-07-18
Posty: 281
Punktów :   
Żywioł: Wojna i Pieniądz
Wiek: 18

Re: Okolice kopalni żelaza

- Świetnie, zapewne niedługo do ciebie wrócę. A teraz wybacz..- chwycił butelkę sake- Musze się przygotować na misję.- Wstał i odwrócił się od Styxa idąc przed siebie.
- Wezmę sobie to sake dla pokrzepienia serca.- powiedział odchodząc [zt]

Offline

 

#77 2010-10-28 20:42:37

Sadness

Gość

Re: Okolice kopalni żelaza

Toshiro

       Usiadł na ziemi, i zaczął turlać jakiś kamyczek, opierając głowę na lewej dłoni. Rozmyślał nad tym całą mocą Berserker'a, na temat tej osoby, oczywiście. Poczekał aż skończą rozmowę. Gdy to nastąpiło wstał i wyrzucił kamyczek daleko.
    - Em... Zastanowiłem się nad tym co powiedziałeś. Tylko... Mam pytanie. Jak ten gniew przeistoczyć w broń? Bo jakoś tak... Zapomniałem.... - Zdzielił się prawą ręką w czoło i westchnął po cichu.

 

#78 2010-10-28 21:24:14

 Agrael

Mag Ziemi

2358841
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 466
Punktów :   

Re: Okolice kopalni żelaza

- Musisz się rozzłościć to najważniejsza sprawa. Później musisz opanować ten gniew i wykorzystać go przeciw wrogowi. Będąc w tym stanie ból będzie dla ciebie prawie nieodczuwalny jednak kiedy efekt minie na pewno to odczujesz. Gniew jest dla ciebie czymś w rodzaju dodatkowej siły kiedy normalnie nie jesteś wstanie ruszyć kłody drewna podczas szału jesteś wstanie powalić nawet drzewo. Jednak będziesz musiał nauczyć się odpowiednio kierować ten szał na swych wrogów, a nie na wszystkich wkoło.- Powiedział Styx który miał nadzieje że chłopak będzie wstanie opanować to czego się tu nauczył jednocześnie nie popadając w obłęd.


"Wszyscy ludzie marzą, ale nie w ten sam sposób. Ci, którzy marzą nocą w zakurzonych zakamarkach umysłu, budzą się za dnia by odkryć marność tych snów. Lecz marzyciele dnia są niebezpieczni, gdyż mogą śnić z otwartymi oczami, by ten sen ziścić." T.E. Lawrence

Offline

 

#79 2010-10-29 18:33:54

Sadness

Gość

Re: Okolice kopalni żelaza

Toshiro

Stracił swój mały uśmieszek. Przewrócił oczami.
   - Tyle wiem. - Podrapał się prawą ręką w głowę i westchnął po cichu. - A więc.... Jak nauczyć się nie wpadać w takie coś, żeby innych nie pozabijać? No wiesz.... Ja chyba nie dam rady. - Pokręcił lekko głową i spuścił rękę.

 

#80 2010-10-29 18:42:02

 Agrael

Mag Ziemi

2358841
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 466
Punktów :   

Re: Okolice kopalni żelaza

- To proste wystarczy odrobina samokontroli. Chodzi o to żebyś podczas ataku szału nie przestał myśleć wystarczy że będziesz wiedział kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Na polu bitwy tyle wystarczy dasz sobie z tym radę.- Powiedział Styx. On sam miał nadzieję że chłopak sobie poradzi inaczej zrobi się nie ciekawie. Styx zaczął się zastanawiać jak się upewnić żeby chłopak nie pozabijał wszystkich w koło jednak nie był pewien czy chłopak będzie wstanie wykrzesać z siebie cała złość.


"Wszyscy ludzie marzą, ale nie w ten sam sposób. Ci, którzy marzą nocą w zakurzonych zakamarkach umysłu, budzą się za dnia by odkryć marność tych snów. Lecz marzyciele dnia są niebezpieczni, gdyż mogą śnić z otwartymi oczami, by ten sen ziścić." T.E. Lawrence

Offline

 

#81 2010-10-31 17:33:34

Sadness

Gość

Re: Okolice kopalni żelaza

Toshiro


     - No dam radę! To nic trudnego. Wystarczy tylko mieć dobry mózg i pamięć. No ja to wszystko mam, no i raczej nie zapomnę. - Uśmiechnął się. - Tylko problem w tym, że nie za bardzo wiem jak zacząć. Fajnie by było jakbyś mi pokazał.... O na tym dryblasie tam co stoi! - Wskazał na mężczyznę który nieco sponiewierał jego ramię. Spuścił luźno rękę wzdłuż tłowia. Uśmiechnął się szyderczo, odsłaniając nieco swoje zęby.

 

#82 2010-10-31 18:06:28

 Agrael

Mag Ziemi

2358841
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 466
Punktów :   

Re: Okolice kopalni żelaza

- Wiesz szał berkserkera służy aby zabijać, a mnie szkoda swoich ludzi. Musisz znaleźć coś co wyzwoli w tobie agresje. Nie wiem np. Jakąś makabryczną sytuacje, obraźliwe słowa wobec ciebie, bezradność czy obrona bliskich. Któryś z tych czynników wyzwoli w tobie agresje pamiętaj kiedy go znajdziesz będziesz go musiał jak najszybciej użyć gdy ci się uda powiem ci co zrobić aby szał opadł. A teraz skoncentruj się.- Powiedział Styx.  Styx był usatysfakcjonowany postępami małymi ale zawsze to coś. Szkolenie chłopaka było męczące ale mógł on się okazać asem w rękawie. Zawsze warto mieć kogoś kto może pomóc w zwycięstwie.


"Wszyscy ludzie marzą, ale nie w ten sam sposób. Ci, którzy marzą nocą w zakurzonych zakamarkach umysłu, budzą się za dnia by odkryć marność tych snów. Lecz marzyciele dnia są niebezpieczni, gdyż mogą śnić z otwartymi oczami, by ten sen ziścić." T.E. Lawrence

Offline

 

#83 2010-10-31 18:28:00

Sadness

Gość

Re: Okolice kopalni żelaza

Toshiro

    - No dobra, dobra. Chciałem tylko żeby... Z resztą.   - Wzruszył ramionami. Wysłuchał całą jego paplaninę, chwilę po jej zakończeniu położył prawą rękę na głowie i uśmiechnął się głupio.
- Już wiem co. No nie trudno to sobie przypomnieć.... - Spuścił wzrok na ziemie i przestał się uśmiechać. Westchnął i spuścił rękę. Jak coś trwa 13 lat, codziennie, to trudno sobie tego zapomnieć. - A więc? Co teraz? - Zapytał. - Mam kogoś rozwalić? Tamtego! Strasznie mnie wkurza! - Ostatnie słowo powiedział przez zęby.

Ostatnio edytowany przez Devil (2010-10-31 19:31:36)

 

#84 2010-10-31 19:41:41

 Agrael

Mag Ziemi

2358841
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 466
Punktów :   

Re: Okolice kopalni żelaza

- Teraz aby się uspokoić myślisz o czymś miłym. Może to brzmi banalnie ale uwierz mi to działa. Teraz poćwicz to sam ja mam to i owo do zrobienie za 2-3 dni ruszamy a ty masz być gotowy.- Powiedział Styx i wyszedł z namiotu i udał się prosto do groty aby omówić z Mistrzem plany ataku. Dając tym samym Toshiro trochę swobody i okazje żeby sprawdzić jak sam sobie poradzi.
Styx po długim planowaniu wszedł do namiotu.
- Toshiro zbieraj się ruszamy do Ba Sing Se.- Oznajmił Sytx był już gotów do ostatecznego uderzenia na miasto które wkrótce znów będzie należało do jego mistrza tak jak być powinno.
- W ciągu dnia musimy dotrzeć do miasta więc ruszajmy od razu.- Dodał i wyszedł przygotować się do wymarszu.

Ostatnio edytowany przez Agrael (2010-11-02 13:02:06)


"Wszyscy ludzie marzą, ale nie w ten sam sposób. Ci, którzy marzą nocą w zakurzonych zakamarkach umysłu, budzą się za dnia by odkryć marność tych snów. Lecz marzyciele dnia są niebezpieczni, gdyż mogą śnić z otwartymi oczami, by ten sen ziścić." T.E. Lawrence

Offline

 

#85 2010-11-02 13:13:11

Sadness

Gość

Re: Okolice kopalni żelaza

Toshiro

    - O ta... Wiesz, ja o tym dawno się domyślałem. - Położył prawą rękę na głowę i uśmiechnął się głupkowato. Jego uśmiech zniknął tak szybko, jak się pojawił. Spuścił rękę i wysłuchał tego "kazania" do końca. Skinął głową gdy powiedział coś o tym, że ma coś do zrobienia.
Odszedł parę kroków od namiotu i usiadł po turecku na ziemi. Co mógł robić... Turlał sobie kamyczka, którego znalazł. Podrzucił go po czym wyrzucił. Wstał i zaczął kręcić się po okolicy. Gdy mu się to znudziło, wrócił przed namiot. Gdy Styx z niego wyszedł, wystraszył się.
     - No.... Dobra. - Powiedział odwracając się do Styx'a.  Odetchnął świeżym powietrzem, wpuszczając je nosem, a wypuszczając buzią.

 

#86 2010-11-02 13:25:37

 Agrael

Mag Ziemi

2358841
Zarejestrowany: 2009-06-19
Posty: 466
Punktów :   

Re: Okolice kopalni żelaza

- W takim razie ruszajmy nie dajmy naszym wrogom szans na lepsze przygotowanie na naszą wizytę. Znam skrót jutro rano będziemy na miejscu musimy tylko ciągle maszerować.- Powiedział i ruszył w stronę sekretnego przejeść. Główna część armii ruszyła normalną drogą Styx chciał być pierwszy na miejscu wkrótce wszystko miało się rozstrzygnąć. Jednak on sam był pewien że zwycięży jeśli nie zamieni to miasto w popiół i tym razem nikt go nie odbuduje jednak to czas pokaże co go czeka.


"Wszyscy ludzie marzą, ale nie w ten sam sposób. Ci, którzy marzą nocą w zakurzonych zakamarkach umysłu, budzą się za dnia by odkryć marność tych snów. Lecz marzyciele dnia są niebezpieczni, gdyż mogą śnić z otwartymi oczami, by ten sen ziścić." T.E. Lawrence

Offline

 

#87 2010-11-02 13:56:02

Sadness

Gość

Re: Okolice kopalni żelaza

Toshiro

   Założył obie ręce z tyłu głowy. Wrogą.... Czyli teraz chodzi też o Sam... i Mortred'a. Trochę żałował swojego wyboru. Ale, gdyby tego nie zrobił, został by zabity... Postąpiłem jak tchórz! - Nawrzeszczał na siebie w myślach. Zwinął swoją prawą dłoń w pięść. Zamknął na chwilę oczy. Może.... - Przerwał swoją myśl, gdy tylko Styx skończył mówić. Starał się o tym teraz zapomnieć.   
   - Jasne! - Uśmiechnął się, ukazując swoje zęby. Dobiegł do niego.

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
owoce i ich zasadowosc camozzi co2 pl www.souleater.pun.pl www.zzip15.pun.pl co robią jak cię namierzą na koputerze